Belle France

Rochefort-en-Terre – bajeczna wioska na południu Bretanii (Morbihan).

Rochefort en Terre to tak jakby przenieść się do bajki. Wszystko tam wydaję się nierealne. Bo takie piękne i zadbane. Kiedy tam przyjechaliśmy zastanawialiśmy się jak to jest możliwe, że nie znaliśmy tego miejsca wcześniej? Ale tak jest z wieloma innymi miejscami we Francji. Sądzę, że życia nam nie starczy by poznać ją całą. Ale to co odkryjemy i zobaczymy to nasze i wasze! Bo przecież z każdym takim odkryciem dzielimy się z Wami! Dziś Rochefort en Terre!

Rochefort en Terre jest to mała wioska w Bretanii w departamencie Moribihan. Jakieś 45 km od dużego miasta Vannes. Wioska liczy sobie 650 mieszkańców. W czasie sezonu odwiedzana przez tysiące turystów. Jednym z powodów tej sławy jest to, że została ona wpisana w rejestr Les Plus Beaux Villages de France

Co oznacza, że każdy wójt może zgłosić wioskę do tego rejestru. Jednak to stowarzyszenie decyduje czy zostanie ona wpisana. Jednym z najważniejszym kryterium wpisu wioski jest jej autentyczność; architektura, ulice zachowane i restaurowane tak jak z epoki z której pochodzą. Tutaj nowoczesności mówi się WIELKIE NIE!

Ale to nie jest pierwsza i zapewne nie ostatnia wioska, która jest w tym rejestrze i o której piszę. Ostatnio pisałam o Saint-Cirq-Lapopie Zobacz też film z tej przeuroczej wioski tutaj

Bogactwo architektoniczne i kwiatowe w Rochefort-en-Terre

W Rochefort en Terre jest wiele budynków będące niemalże świadectwem wielu epok, od średniowiecza, renesans aż po XX wiek. Jednym z ciekawych miejsc jest średniowieczne chateau z XII w całości zrekonstruowane przez amerykańskiego artystę-malarza Alfred Klots.

Na początku XX wieku artysta trafił zupełnie przypadkiem do Rochefort en Terre i się w tym miejscu zakochał. Do tego stopnia, że postanowił kupić ruiny zamku i go odrestaurować. Dzisiaj zamek jest już własnością państwa Conseil Général du Morbihan.

Kolejną rzecz, którą Rochefort en Terre odziedziczyło po Alfred Klots są kwiaty. To właśnie on w 1911 stworzył konkurs na najpiękniej udekorowane okno, którego nagrodą były … kwiaty. I tak wioska kontynuuje już przeszło 100 letnią tradycję. Wioska jest pełna kwiatów i dlatego też została wpisana do kolejnego rejestru “Villes et villages fleuris“.

La Tour du Lion i Le Café Breton

Cyrille i ja spędziliśmy cały dzień i noc w tej wiosce. Fotografując i filmując niemalże każdy jej zakątek. To jest prawdziwa przyjemność dla wszyskich wielbicieli architektury i fotografii. Tam każde zdjęcie będzie piękne. Mieliśmy też dużo szczęścia, że tego dnia było słonecznie i w ten sposób mamy sfotografowany Rochefort en Terre w pełnym słońcu. Pogoda w Bretanii bywa bardzo kapryśna 🙂

Spaliśmy i jedliśmy w samym centrum wioski w jednym z najbardziej “dostojnych” i ważnych domów pod względem architektonicznym “La Tour du Lion“. Dziś wynajmuje on pokoje gościnne – chambre d’hôtes. My zaszaleliśmy i wzieliśmy pokój co się nazywa Ludwik XIV. Na bogato! Pokój jest bardzo duży z oknem na główny plac wioski.

To samo miejsce posiada “Le Cafe Breton – un des plus vieux café de France. Ouvert depuis 1818 !” Jedna z najstarszych kawiarnii we Francji. Otwarta od 1818 ! Prowadzona przez przesympatycznych ludzi, z którymi przeprowadziliśmy mały wywiad. I z którym się z Wami podzielimy w przyszłym tygodniu!

Jest tam duży wybór crêpe – naleśników na słono i słodko. Regionalna potrawa Bretanii! Są to naleśniki, które znacząco różnią się od tych polskich. Sądzę, że w Polsce byłyby one uważane za biedne naleśniki 🙂 Bo nie ma w nich tylu różności co w tych naszych … Oczywiście co nie oznacza, że są one niesmaczne! Są inne, ale równie dobre!

Muszę przyznać, że mój tygodniowy pobyt w Morbihan mocno zmienił moje spostrzeganie samej Bretanii. Po raz pierwszy do Bretanii przyjechałam mając 20 lat na studia. Był to mój pierwszy przyjazd do Francji. Mieszkałam w Quimper i doświadczyłam tam ogromnej samotności… Było mi tam źle.

Cieszę się, że mogłam odkryć inną Bretanię i też w innych okolicznościach. I jeśli ktoś z Was miał podobnie doświadczenie czy też w ogóle nie zna Bretanii to polecam! Uważam, że jest to region warty poznania. Ze względu na jego autentyczność i silną tożsamość kulturową. Jednakże jeśli szukasz tam ciepła i imprez to tam tego nie znajdziesz … to raczej Côte d’Azur 😉 Bretania to dla wszystkich tych którzy chcieliby odpocząć, być blisko natury i z rodziną.

Zobacz film z Rochefort en Terre

A tutaj zobacz wpis o  Belle Île – piękna wyspa na południu Bretanii.Oraz film tutaj


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MOJA HISTORIA Z CHÂTEAU DU PAYRE, CZYLI JAK WYEMIGROWAĆ I ZAMIESZKAĆ W ZAMKU ORAZ STWORZYĆ PRZY TYM WSZYSTKIM MARKĘ WINNICY?

Historia z Château du Payre to przypadek i ogromne szczęście któremu jednemu jak i drugiemu bardzo pomogłam.

Na tej stronie internetowej używamy cookies na urządzeniu użytkownika. Pliki cookie są zazwyczaj wykorzystywane w celu umożliwienia prawidłowego funkcjonowania strony (pliki cookie techniczne), generowania raportów użytkowania przeglądarki (pliki cookie statystyczne) oraz reklamowania naszych treści na blogu. Możemy bezpośrednio korzystać z plików cookie o charakterze technicznym, ale użytkownik ma prawo do podjęcia decyzji o włączeniu lub nie włączania plików cookie o charakterze statystycznym i profilowania. Włączając te pliki cookie, pomagasz nam zapewnić Ci lepsze doświadczenia.