
Belle FranceChateaux
4 dni nad Loarą. Jakie zamki i miasta zwiedziliśmy ? I jakie wina wpiliśmy ? cz.1
Zamki nad Loarą – kto z Polaków o nich nie słyszał? Są znane niemal na całym świecie. Zanim wyjechałam do Francji, także o nich słyszałam i sądziłam, że to jedyny region Francji, w którym znajduje się tak ogromna ilość zamków i pałaców. Do czasu, kiedy zamieszkałam w Dordoń! Pod tym względem Dordoń nie musi czuć się jak uboga krewną Loary. Zamki nad Loarą mają zupełnie inną architekturę niż te nad rzeką Dordoń. Jednak właśnie ta znacząca różnica sprawia, że oba te regiony warto odwiedzić.
W tym wpisie chciałabym Wam opisać, co Cyrille i ja zwiedziliśmy w ciągu 4 dni, będąc nad Loarą. Jak zawsze, podzielę się szczerymi opiniami na temat miejsc, które odwiedziliśmy, i czy naprawdę warto je zwiedzić. Dodatkowo, podam Wam kilka adresów barów z winem i restauracji, które zasługują na Waszą uwagę.
Gotowi na małą podróż po Loarze? No to jedziemy!
Dzień, w którym wyjechaliśmy w drogę zatrzymaliśmy się w bardzo urokliwym mieście znanym z produkcji wybornych lodów – Saint Jean d’Angely. Pomimo, że w tym mieście produkuje się wyjątkowe lody, nie było w nim butiku, w którym moglibyśmy je kupić. Całe szczęście są one dostępne w InterMarche w naszej wiosce. Ale natknęliśmy się na bardzo dobrą i niezwykle kreatywną małą restauracje prowadzoną przez młodego i sympatycznego szefa kuchni. Restauracja nosi nazwę „Le Petit Bouchon„. Oferuje ona wyjątkowo kreatywną i smaczną kuchnię. Jesteśmy zachwyceni jakością i smakowitością dań podawanych w tej restauracji. Jedynym mankamentem było to, że nie mieli do zaoferowania lokalnych win z regionu Charente-Maritime. Wina z Charente-Maritime są w ogóle nie znane w Polsce, to jednak mogę Was zapewnić, że są to dobre wina! O tych winach oraz gdzie warto je kupić pewnie jeszcze kiedy napiszę.
Pierwszym miastem w Krainie Loary, do którego dotarliśmy, było Montreuil-Bellay – miasto, w którym znajduje się ogromny zamek produkujący wino, który można zwiedzić i degustować wino. Pomimo że Cyrille i ja uwielbiamy wino, bardzo rzadko celem naszych podróży są degustacje wina w winnicach. Zazwyczaj kupujemy lokalne wina i zabieramy je ze sobą, aby degustować je w naszym domu. W Montreuil-Bellay zrobiliśmy sobie mały spacerek wokół miasta i wypiliśmy lampkę lokalnego wina w knajpie z widokiem na zamek. A później pojechaliśmy do naszego miejsca docelowego, Saumur, gdzie wynajęliśmy bardzo przyjemny pokój z bardzo dużą łazienką i dostępem do kuchni oraz ogrodu.
Saumur to bardzo sympatyczne miasto słynące z Le Cadre noir de Saumur, czyli elitarnej szkoły jazdy konnej, która jest na najwyższym poziomie. Le Cadre noir kontynuuje swoją misję szkolenia i promowania tradycyjnego francuskiego jeździectwa. Co roku odbywają się przepiękne spektakle z udziałem koni, i mieliśmy przyjemność uczestniczenia właśnie w takim spektaklu. Jeśli jednak nie jesteście wielbicielami koni, to i tak warto zwiedzić to miasto ze względu na jego piękno i architekturę: piękny zamek nad Loarą górujący nad miastem, wiele restauracji i barów z winem.
Jeden z takich barów, które z czystym sercem polecam, to „Coup de Foudre” prowadzony przez Pana Cedrica Galissona i jego żonę. Cedric dokonuje selekcji win i innych przysmaków regionalnych, takich jak sery i wędliny. Zamówienie u Cedrica butelki wina z apelacji Saumur-Champigny wraz z deską serów i wędlin to wystarczający powód, dla którego warto przyjechać do Saumur.
Château de Chambord – przykład architektury ku czci człowiekowi
Château de Chambord to jeden z najważniejszych i najbardziej znanych zamków we Francji. Muszę się przyznać, że choć uwielbiamy mało znane miejsca, to tym razem poszliśmy za tłumem i zwiedziliśmy zamek, do którego autokary turystów zjeżdżają z całego świata, aby go zobaczyć. Zamek jest ogromny, a nasza wizyta miała miejsce w połowie września, co sprawiło, że nie odczuliśmy przytłoczenia ilością turystów, choć restauracji przed zamkiem jest tu mnóstwo.
Aby nasza wizyta nie ograniczyła się jedynie do oglądania architektury zamku, zdecydowaliśmy się wynająć przewodnika, który mógłby opowiedzieć nam jego historię. Mimo że dowiedzieliśmy się pewnych rzeczy, czasami jednak mieliśmy wrażenie, że przewodnikowi brakuje pełnej wiedzy. To, co mówił, nie zawsze trzymało się kupy, a jego opowieści bardziej przypominały interpretację historii niż pełną wiedzę historyczną.
Co powinniście wiedzieć o Château de Chambord?
Zamek ten został wybudowany na początku okresu renesansu we Francji, na życzenie króla Franciszka I. Château de Chambord stanowiło przede wszystkim demonstrację potęgi króla, osiągnięć technicznych epoki i ustanowienie jego władzy na równi, a nawet wyżej, niż Boga. Stanowiło to zasadniczą zmianę pozycji człowieka między średniowieczem a renesansem. Zamek nigdy nie był zamieszkały przez samego Franciszka I i jego dwór – służył on jedynie pokazania władzy i wielkości króla.
Układ zamku i jego dekoracje zostały zaprojektowane wokół centralnej osi, ze słynnymi podwójnie obrotowymi schodami inspirowanymi przez Leonarda da Vinci. Warto dodać, że Franciszek I sprowadził Leonarda da Vinci do Francji, płacąc mu ogromne sumy pieniędzy i oferując mu posiadłość w Amboise, którą można również zwiedzić. Jednakże zanim opowiem o posiadłości Leonarda da Vinci we Francji, warto wspomnieć, że w Château de Chambord przebywał król Polski Stanisław Leszczyński o czym przewodnik nawet nie wspomniał bo i też po co ? Przecież to tylko jakaś Polska! W XVIII wieku podjęto prace renowacyjne we wnętrzu zamku. Ludwik XV wykorzystał tę okazję, aby sprowadzić swojego teścia, w latach 1725-1733 Stanisława Leszczyńskiego, króla Polski na wygnaniu, a następnie marszałka Saksonii, jako nagrodę za zwycięstwo wojskowe pod Fontenoy w 1745 roku. Czego dowodem może być wyeksponowany ogromy i przepiękny piec w stylu „saksońskim”. Konieczność zapewnienia ciepła i komfortu w zamku spowodowała, że w końcu został on urządzony i wyposażony w boazerie i parkiety.
Chambord przetrwał okres Rewolucji Francuskiej, jednak został splądrowany, a meble sprzedano. Następnie zamek został opuszczony i zaniedbany przez długie lata, zanim Napoleon w 1809 roku podarował je marszałkowi Berthierowi jako podziękowanie za jego usług. A w 1930 Château de Chambord wrócił w ręce państwa francuskiego.
Muszę przyznać, że mimo ogromnego napływu turystów każdego roku, architektura Château de Chambord jest tak niezwykła, że trudno jest sobie odmówić możliwości zobaczenia go przynajmniej raz w życiu. Jego architektura jest wyjątkowa i niepowtarzalna na skalę wszystkich zamków we Francji. Château de Chambord jest symbolem Francji, równie ważnym jak Wieża Eiffla, bagietka i beret, i trudno jest przejść obok niego obojętnie, ot tak.
Ogromny teren otaczający zamek oraz przyległy park pozwalają na to, że podczas zwiedzania nie ma się uczucia przytłoczenia tłumem, w przeciwieństwie do Château de Chenonceau, o którym napiszę w drugiej części wpisu.
W drugiej części wpisu będę pisać też o
- mieście Amboise, w którym znajduje się posiadłość Leonarda da Vinci.
- mieście Angers uważane w różnych statystykach we Francji za jedno z najlepszych do życia.
- oraz o byłej stolicy Francji: Blois.
Jeśli chcesz być na bieżąco i zwiedzać Francję razem z nami zapraszam Cię do zapisania się na mój newsletter



































Sabina mówi: :
Przeczytałam artykuł w Onecie, jestem oczarowana twoją historią. Kocham Francję, jej kulturę, architekturę,kuchnię, ludzi, ich styl życia 🩵
Już wiem, że w przyszłym roku muszę pojechać, poznać i poczuć co do zaoferowania ma Dordogne
KarolinaB mówi: :
Dziękuję. I tak zapraszam do Dordogne! Jeśli tylko chcesz to też możesz zatrzymać się u nas! W tym roku będziemy mieć do zaoferowania nawet 2 pokoje na wynajem. Tutaj zamieszczam video w którym oprowadzam po naszej plebanii; https://youtu.be/ZRBHOGQCrWE?si=ExMVSbVdf–pQx7M W przyszłym roku będzie jeszcze ładniej 🙂 Zasadzę więcej kwiatków. A zobaczysz z resztą sama 🙂 Pozdrawiam Cię ciepło